Farmyard Tales – pierwsze bajki po angielsku

with 18 komentarzy

Farmyard TalesDzisiaj w ramach kampanii społecznej #KOCHANIEprzezCZYTANIE przygotowałam dla Was recenzję serii prostych bajek po angielsku dla dzieci, znanych pod wspólną nazwą Farmyard Tales. Jest to idealna seria na rozpoczęcie przygody z czytaniem dzieciom po angielsku. A dlaczego? O tym właśnie dowiecie się w poniższym wpisie!

Dla przypomnienia, akcja #KOCHANIEprzezCZYTANIE została zorganizowana przez Magdę z bloga Save the Magic Moments i objęta patronatem Fundacji Cała Polska czyta Dzieciom. Więcej o samej akcji i blogach biorących w niej udział, możecie poczytać w moim osobnym wpisie TUTAJ.

kochanie przez czytanie

Więcej niż 3 powody, dla których warto zacząć od Farmyard Tales

Wybrałam tę właśnie serię bajek na rozpoczęcie przygody z czytaniem dziecku po angielsku z konkretnych powodów.

Po pierwsze, wszystkie historie z serii Farmyard Tales są napisane w czasie teraźniejszym. Jest to szczególna zaleta na początku nauki angielskiego, zwłaszcza gdy chodzi o dziecko przedszkolne, gdyż dzięki temu nie musimy dodatkowo wprowadzać zawiłości i odmian czasu przeszłego.

Po drugie, każdą z bajek w tej serii można czytać na dwóch różnych poziomach. Są one skonstruowane tak, że można zacząć od czytania bardzo prostych, pojedynczych zdań znajdujących się nad obrazkiem. Gdy dziecko oswoi się już z daną bajką i przyswoi proste słownictwo, możemy przejść na trochę wyższy poziom i zacząć czytać dodatkowo nieco trudniejszy i bardziej rozbudowany (ale wciąż jednak prosty) tekst pod obrazkiem. Dzięki temu czytanie tej samej bajki nie będzie nudne, a dziecko będzie miało możliwość szlifowania umiejętności językowych w swoim własnym tempie, bez obawy że wprowadzamy naraz za dużo nowych elementów.

Farmyard Tales

Po trzecie, dzieci uwielbiają opowieści o zwierzątkach. A zwierzątka występują tutaj na każdym kroku. Ich przygody rozśmieszają, zachęcają do zabawy, a czasami zastanawiają i stają się punktem wyjścia do dalszych dyskusji z dzieckiem. Co tu dużo mówić, każda z tych bajeczek, to u nas absolutny hit!

Jakby tego było mało, w całej książce na każdej stronie na ilustracji odzwierciedlającej treść bajki ukryła się mała żółta kaczuszka. Dzięki temu, możemy utrzymać zainteresowanie dziecka do końca opowieści – na pewno będzie chciało odgadnąć gdzie tym razem schowała się kaczka! Jest to też ciekawa metoda, na zachęcanie do opowiadania po angielsku, co jeszcze (oprócz żółtej kaczuszki) dziecko widzi na przedstawionym obrazku.

Tak, ale ja nie mówię dobrze po angielsku…

W tym miejscu mam bardzo ważną wiadomość dla rodziców. Wiem, że jest sporo osób które boją się czytać  dzieciom po angielsku, bo po prostu nie czują się pewnie, jeśli chodzi o swoje umiejętności językowe, albo sam akcent i najzwyczajniej się tego wstydzą. Albo tłumaczą, że nie chcą przekazać błędów w wymowie swojemu dziecku.

Po pierwsze chciałam Cię zapewnić, że prostota języka jakim operują Farmyard Tales i kolorowe ilustracje tych bajek sprawią, że nawet bardzo początkujący użytkownicy języka angielskiego nie będą mieli problemu ze zrozumieniem tych historii.

Dodatkowo, gdy uważamy, że nasze umiejętności językowe są przeszkodą na drodze do czytania dziecku po angielsku, proponuję, aby potraktować to jako pewnego rodzaju wyzwanie. Wspólne czytanie dzieciom po angielsku, nie polega moim zdaniem na pokazywaniu, jakimi idealnymi rodzicami jesteśmy i jak dobrze sami mówimy po angielsku. To nawet lepiej jeśli nie masz idealnego zasobu słów czy pefekcyjnego akcentu, bo możesz pokazać dziecku, że też przy okazji się uczysz i rozwijasz. I że wcale nie wstydzisz się tego, że czegoś nie umiesz, a raczej motywuje Cię to właśnie do działania i uzupełniania wiedzy.

Przecież Twoje dziecko też wielu rzeczy jeszcze nie umie. Czy to znaczy, że ma ich nigdy nie spróbować bo na pewno mu nie wyjdzie? Wiadomo, że nie – powiesz. A co, jeśli Twoje dziecko będzie się wstydziło podejmować nowe aktywności z obawy, że popełni jakieś błędy? Jak je wtedy przekonasz, żeby jednak spróbowało? Dziecko uczy się głównie przez naśladownictwo, a więc pomyśl jak wiele dobrego możesz mu przekazać właściwą postawą.

Nie popadajmy w paranoję perfekcjonizmu, uczmy nasze dzieci, że warto coś robić wspólnie dla zabawy i frajdy ze wspólnie spędzonego czasu (nawet jeśli jest to w pierwotnym założeniu działanie nastawione na edukację czyli w tym wypadku naukę języka angielskiego poprzez czytanie). Uwierz mi, że jeśli tak właśnie potraktujesz tę aktywność, to angielskie słówka i zwroty same wpadną do głów i Tobie i Twoim dzieciom , czego Ci serdecznie życzę!

Jakie przykładowe bajki znajdują się w serii Farmyard Tales?

Farmyard Tales to krótkie, napisane bardzo prostym językiem opowieści o przygodach dwójki sympatycznych dzieciaków. Dziewczynka o wdzięcznym imieniu Poppy i jej braciszek Sam, a także ich rodzice Mrs Boot i Mr Boot oraz zwierząta zamieszkują gospodarstwo wiejskie zwane Appletree Farm. Zestaw The Complete Book of Farmyard Tales zawiera aż 20 różnych historyjek, których wspólnym mianownikiem jest to, że dzieją się właśnie na farmie Appletree i występują w nich opisani wyżej główni bohaterowie i ich zwierzęta.

Wśród proponowanych opowieści znajdziemy m.in. bajkę o małej śwince Curly, która chciała spróbować innego jedzenia niż dostały świnki z jej zagrody i odwiedzała po kolei inne zwierzęta na farmie. W końcu najadła się za dużo i nie mogła wrócić, ale na szczęście Poppy i Sam z rodzinką przyszli jej z pomocą.

Farmyard Tales

W kolejnej opowieści króluje Woolly czyli owieczka z czarnym oczkiem. Jej z kolei nudzi się skubanie trawki i postanawia wydostać się z zagrody. Najpierw owieczka zjada trochę kwiatów z ogródka Mrs Boot, ale zostaje przyłapana i gospodyni nie jest z niej zbytnio zadowolona. Rodzinka wybiera się właśnie na pokaz, a Woolly obserwuje jak odchodzą. Też chce tam być, więc biegnie z całych sił i wbija się w tłum. Zakończenie jest zabawne, bo owieczka zdobywa puchar na pokazie i zostaje jednak w końcu doceniona.

Farmyard Tales

Jest też historia o stodole, która stanęła nagle w ogniu i z tego powodu wezwano strażaków. Ponieważ akcja gaszenia pożaru nie przynosiła pożądanych skutków, postanowiono sprawdzić co dzieje się za stodołą. Jakież było zdumienie wszystkich, gdy okazało się, że za stodołą dwóch biwakowiczów piekło sobie kiełbaski na ognisku.

Farmyard Tales

Jako ostatnią, zdradzę Wam również opowieść o tajemnicy, którą skrywał Pan Słoma czyli strach na wróble w Appletree Farm. Wyglądał on bardzo imponująco i bardzo skutecznie odstraszał ptaki z pola kukurydzy. U sąsiada obok ptaki nic sobie nie robiły ze stojącego innego stracha na wróble i wyjadały kukurydzę. Jak to możliwe, że Pan Słoma był taki skuteczny? Dzieciaki Poppy i Sam postanowiły, że to sprawdzą. Okazało się, że w słomie, którą był wypchany brzuch stracha na wróble, ukryła się kotka i jej małe kociątka. A to niespodzianka!

Czytanie z dziećmi w różnym wieku

W zestawie bajek o nazwie Farmyard Tales, który proponuję, można znaleźć o wiele więcej takich zabawnych historyjek, a konkretnie 20, więc jest w czym wybierać i na pewno każde dziecko i rodzic znajdą tu swojego ulubionego bohatera. Poziom angielskiego odpowiada tutaj A1.

Gdy już raz spróbujesz, zobaczysz, że dzieciaki w różnym wieku kochają opowieści o Poppy i Sam. U nas w domu, pozycją zainteresowane są zarówno starsze córki w wieku 5 i 7 lat, jak i najmłodsza pociecha w wieku 1,5 roku.

Z najmłodszą czytanie wygląda nieco inaczej, jest to bardziej otwieranie książki na wybranej przez małą stronie i opowiadanie po angielsku o konkretnym obrazku. Zazwyczaj ja pierwsza otwieram jakąś historię z tej książki i czytam tylko górną część tekstu, a potem córka wybiera sobie to co chce czytać. Jak już dojdziemy do porozumienia, która strona ma być otwarta, to opowiadam jej po angielsku, o tym co się dzieje na obrazku, albo po prostu zadaję pytanie „What’s this?” i odpowiadam zaraz sama np. „This is a house, this is a pig, this is a grass” itd. Oczywiście szukamy też razem żółtej kaczuszki (Where is the yellow duck? Look, it’s sitting in the car. Look it’s behind the snowman. Look it’s next to Poppy. Itd.)

Natomiast moje starsze córki chciały, żeby czytać im dużo tych bajek na raz, dzięki czemu bez problemu nauczyły się na pamięć pierwszej strony, która jest w każdej bajce w zestawie taka sama i mogę je angażować w zabawę, gdzie młodsza, pięciolatka „udaje, że czyta”, a starsza siedmiolatka dzięki temu, że zna na pamięć zaczyna kojarzyć poszczególne słowa z tekstu razem z ich angielską wymową. Z nimi też szukamy zawsze żółtej kaczuszki i opowiadamy gdzie się ukryła.

Gdy ten poziom A1 jest już opanowany, jest również możliwość wskoczenia na kolejny poziom i wypróbowania osobno wydanych pojedynczych bajek z tej serii na poziomie A2. Te osobne książeczki też mają swoje zalety, gdyż na końcu każdej z nich umieszczono proste zagadki i zadania ułatwiające przyswajanie poznanego właśnie słownictwa. Dodatkowo są one wydane w twardych okładkach i bardzo przyjemnie się je czyta.

Farmyard Tales

Farmyard Tales zagadki

Dodatkowe atrakcje urozmaicające czytanie

Jeśli chcielibyście urozmaicić czytanie dzieciom dodatkowymi aktywnościami, to Usborne proponuje bardzo wiele dodatków do serii bajek o Poppy i Sam.

Dla najmłodszych dzieci jest książeczka Poppy and Sam’s Animal Sounds – interaktywna, skupiająca się na dźwiękach wydawanych przez zwierzęta po angielsku. Czy wiecie, że po angielsku świnka robi oink, oink, pies woof, woof a konie neigh, neigh? Dzięki tej pozycji, możecie przećwiczyć z dzieciakami te odgłosy po angielsku w atrakcyjnej formie.

Farmyard Tales Noisy Animals

Farmyard Tales Noisy Animals

Dla małych artystów jest przewidziana książka do malowania wodą Poppy and Sam’s Magic Painting Book albo Poppy and Sam’s Fingerprint activities czyli książka z kolorowymi tuszami, gdzie opuszkami palców dotyka się tuszów i odbija na wybranej stronie, a następnie tworzy się z nich odpowiednie kształty.

Poppy and Sam's Magic Painting Book

Poppy and Sam's Fingerprint Activities

Możecie też wypróbować książeczkę z naklejkami Poppy and Sam’s Sticker Book, a na Święta Wielkanocne idealna będzie pozycja Poppy and Sam’s Easter Egg Hunt.

Poppy and Sam's Animals Sticker Book

Poppy and Sam's Easter Egg Hunt

Gdzie kupić?

Wszystkie książki zaprezentowane w tym wpisie możecie zakupić na prowadzonej przeze mnie stronie Wonderful English Books. Najszybciej odpowiadam na wiadomość wysłaną na fanpage Wonderful English Books na Facebooku albo na maila wonderfulenglishbooks@gmail.com. Na hasło „KOCHANIEprzezCZYTANIE” do końca marca dostaniecie ode mnie 10% zniżki na wszystkie prezentowane wyżej pozycje z serii Poppy and Sam.


Jeśli uważasz, że ten wpis jest przydatny, proszę udostępnij go innym, aby też mogli skorzystać!

Będzie mi również bardzo miło jeśli polubisz mój fanpage na Facebooku, o TUTAJ. Dzięki temu dowiesz się więcej o kolejnych, ciekawych miejscach, recenzjach i wydarzeniach dla rodzin z dziećmi.

18 Responses

  1. Justyna
    | Odpowiedz

    Od jakiegoś czasu przyglądam się książeczkom z wydawnictwa Usborne, a Twój post w bardzo zachęcający sposób je prezentuje!

  2. Newenglandblog.pl
    | Odpowiedz

    Pięknie wydane książki. Pamiętam moje początki z angielskim (dawno, dawno temu 😊). Książki wtedy były szare i mało atrakcyjne. Cieszę się, że dzieci mają teraz możliwość czytania i obcowania z tak pięknymi książkami.

    • Parenting w Praktyce
      | Odpowiedz

      Zdecydowanie dzisiejsza oferta książek dla dzieci (nie tylko po angielsku) jest bardzo atrakcyjna i różnorodna – nie ma w niej miejsca na nudę. Ja też się cieszę, że można dzięki temu zachęcać dzieciaki do nauki języka w tak przyjemny sposób 🙂

  3. Paulina
    | Odpowiedz

    Dziękuję za polecenie. Na pewno będziemy korzystać jak tylko moja córeczka podrośnie. Na razie jesteśmy na etapie oglądania obrazków:D Poruszasz bardzo ważny temat perfekcyjnej wymowy i stresu rodziców związanym z mówieniem po angielsku. Osobiście wychodzę z założenia, że trzeba nabrać do tego sporo dystansu. Czy za granicą też nie mówimy po angielsku bo się spinamy o perfect English? No jasne, że nie. To czemu mamy się spinać czytając dziecku bajkę? Przy okazji pytanie: od kiedy w Twoim odczuciu warto wprowadzać dziecku język angielski. Słyszałam o zajęciach muzycznych z piosenkami po angielsku dla roczniaków tylko czy to nie taki trochę chwyt marketingowy? Czy to oby nie za wcześnie?

    • Parenting w Praktyce
      | Odpowiedz

      Paulina, dziękuję bardzo za Twój komentarz. Odpowiadając na Twoje pytanie, wg. mnie to kiedy chcesz wprowadzić angielski to indywidualna sprawa. Samo chodzenie na zajęcia muzyczne po angielsku (np. Musical Babies) raz w tygodniu nie sprawi, że roczne dziecko zacznie nagle mówić płynnie po angielsku, co nie oznacza, że nie warto chodzić na takie zajęcia bo mają one raczej inny cel np. dobrą zabawę, oswajanie z nowymi sytuacjami, zapewnienie rozrywki i towarzystwa innych dzieci, a gdzieś w tym wszystkim również osłuchanie z angielskim. U nas w domu angielskie piosenki puszczam i śpiewam z dziećmi kilka razy w tygodniu, córka półtora roku mówi pierwsze słowa po polsku i śpiewa sobie czasem pierwszy wers „baa, baa, black sheep” 😉

  4. Wiesz co, Maja ma prawie 5 lat, ale jeszcze nigdy nie myślałam o tym, by czytać jej po angielsku. Sama nie wiem. MOże faktycznie powinnyśmy zacząć jako taką naukę?

    • Parenting w Praktyce
      | Odpowiedz

      Może w takim razie warto spróbować? Będę szczęśliwa jeśli uda mi się Ciebie do tego zainspirować 🙂 Oczywiście nic na siłę i wszystko w formie zabawy bo to po prostu pomysł na nową, wspólną aktywność z dzieckiem.

  5. Mamy kilka książeczek do czytania po angielsku (mam zdecydowanie za blisko do TkMaxxxa…) i ta metoda całkiem fajnie się u nas sprawdza, chociaż dłuższe teksty moja Maja woli jednak w języku polskim. Ale okienka zwykle ją przekonują 😉
    Wielkanocna wygląda super, chociaż niestety książeczki Usborna w Polsce mają dla mnie zaporowe ceny i nieczęsto się na jakąś skuszę.

  6. Książeczka wygląda naprawdę interesująco. Połączenie nauki z zabawą jest w punkt.

  7. Marta
    | Odpowiedz

    Namówiłaś mnie bardzo! Nigdy nie myślałam o czytaniu dziecku po angielsku, właśnie ze względu na moją blokadę językową. Zazwyczaj myślałam, że po prostu będę puszczała bajki w języku angielskim. Ale teraz, po tym wpisie mam ochotę zakupić te książeczki i za jakiś czas czytać Natalii 🙂

  8. Nie czuję się pewnie w angielskim i boje się go jak diabeł święconej wody, ale masz dużo racji w tym co piszesz i myślę, że z czasem jak Zosia będzie większa to spróbujemy czytać po angielsku. A co do tego tytuły, bardzo podoba mi się opcja dwóch poziomów czytania. Idealne na oswojenie się z głośnym czytaniem bajek po angielsku. Zapisuję sobie tytuł na przyszłość.

  9. Monika Flok
    | Odpowiedz

    Bardzo fajne masz te propozycje

  10. Antyterrorystka
    | Odpowiedz

    Kiedyś czytałam córce książeczki po angielsku. Sama zbyt dobrze nie znam tego języka i dalszą naukę pozostawiam specjalistom 😉 Nie chciałabym, żeby Młoda nabrała złych nawyków ( wymowa), więc póki co zaprzestałam. Książeczki, które prezentujesz wyglądają ciekawie. Może kupię Młodej żeby sama czytała 😉

  11. Dobrze wiedzieć, że taka książeczka istnieje!:)

  12. Aleksandra Załęska
    | Odpowiedz

    Nie myślałam, żeby czterolatkowi czytać po angielsku, ale książki które zaproponowałaś są świetne 😉 można je czytać, oglądać, nazywać, ćwiczyć jednym słowem język angielski 😉

  13. KreatywnieAktywnie
    | Odpowiedz

    Musimy koniecznie spróbować czytania po angielsku. Bajki, gry i piosenki znamy i lubimy, ale książki do tej pory wszystkie po polsku.

Leave a Reply